Obserwatorzy

poniedziałek, 10 czerwca 2013

weekend w zdjęciach - first one!



Witajcie kochane! 
Dzisiaj mój pierwszy "weekend w zdjęciach" . 
Jednak znajdują się tu zdjęcia tylko z piątku i soboty,
 bo cały wczorajszy dzień spędziłam w pracy, jak wiecie był to mój pierwszy dzień.
 Miała być to praca tylko na wakacje i to w weekendy, 
chciałam spróbować swoich sił w kelnerowaniu :D
 i sama praca sprawiała mi ogromną przyjemność!! co mnie zaskoczyło,
 po 8h nieustannego biegania nie czułam zmęczenia, bo fakt poznawania nowych ludzi i rozmawiania z nimi sprawiał mi ogromną przyjemność :) 
Jednak sytuacja, która panowała gdy przyjeżdżało szefostwo, 
przerosła moje najśmielsze oczekiwania. 
Istny terror, dlatego pomimo tego, że zaproponowano mi tam po wczorajszym dniu, dołączenie do zespołu, nie wiem czy to uczynię. 
Przez to że jestem wychowana w dobrym i normalnym domu, 
otaczana normalnymi ludźmi, to co tam widziałam zdecydowanie mnie przerosło.
 Nie będę tutaj opowiadała o szczegółach, bo tego nawet nie da się opisać.
 Przykro mi, że w naszym kraju są ludzie, którzy po prostu nie mają serca. 
Sama nie wiem czy tam wrócić, czy może poszukać innej oferty.

Ale przejdźmy do zdjęć :)


1# ukochana woda z cytryną i świeżą miętą 
2# słodka Sisi śpi pod kocykiem. 
3# ultra delikatny mani do pracy
4# kwiatuszki do babuni i ulubiony kubek z ulubioną zieloną herbatką 


A jak Wam kochane minął weekend? :* 
Co chciałybyście zobaczyć w kolejnym poście?

buziaki,
Karola

22 komentarze:

  1. Sisi <3
    A co do pracy - sama byłam kelnerką, szef to był kawa nie powiem czego a reszta chama. Pracowałam prawie pół roku po maturze gdy odchodziłam byłam bardzo szczęsliwa, z perspektywy czasu nie zdecydowałabym się na tą pracę ponownie...zero szacunku dla pracownika, podejrzliwość o kradzież, brak umowy, zmiany po 15-16 godzin bez przerw...MASAKRA nigdy więcej, trzeba mieć szacunek do siebie, zastanów się dobrze czy na pewno chcesz tam pracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejnym argumentem w moim przypadku na nie, jest stawka za jaką pracujemy, ma być to 8zł/h (restauracja w której obroty są ogromne, ludzi pełno non stop) a kelnerki są tak umawiane na takie godziny, że dłużej niż 6h żadna w pracy nie będzie, więc dodatkowo w tym przypadku jest to praca za psie pieniądze!

      Usuń
  2. Myślałam, że na pierwszym zdjęciu to mojito :D
    a kotek mega cudowny.

    A co do pracy to sama nie wiem, ja jestem typem, że raczej bym zrezygnowała, bo nienawidzę jak jest coś typu 'terror' tym bardziej, że jestem dosyć wybuchowa i jakby przyszło co do czego to nie pozwalam sobie w kaszę dmuchać (co w takich sytuacjach powoduje jeszcze gorszą atmosferę);P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem wybuchowa, a do tego niestety wrażliwa, wczoraj kilka razy musiałam ugryźć się w język, z tego względu że był to mój dzień próbny, chociaż pracowałam za darmo..

      Usuń
    2. Ahhh to najgorzej.. :|
      Ja mam niemiłe wspomnienia jak pracowałam przez jeden weekend jako hostessa z ulotkami, za dużo do gadania nie miałam bo nikt z nami umowy żadnej nie podpisał :/I tak się niepotrzebnie odzywałam przez co dostałam 50 zł mniej :/// więc nigdy więcej pracy bez umowy!

      Usuń
    3. tam, personel liczy jakieś 15 osób i tylko dwie osoby są zatrudnione legalnie.. już pomijam to, że nie dostajemy żadnego posiłku, o swoim też nie ma mowy, żadnej wody nic.. a biegamy z tacą na słońcu i nic nam się nie należy..

      Usuń
  3. nie lubię wody z miętą, wolę z plasterkiem cytryny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez myslalam ze to mohito i slinka pociekla... ale taka woda tez smakowa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wakacyjne Mojito od razu mi się przypomina <3! uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, i świetni mani, mi się niestety nie udaje takiego idealnego zrobić.

      dodaję do obserwowanych i będę zaglądać częściej!

      Usuń
  6. Super blog ;)
    Zapraszam do mnie i mam nadzieję, że odwdzięczysz się komentarzem i dodasz do obserwatorów :D :
    http://dreamerfrompoland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotka masz przecudnego, słodziak z niego . Co do pracy kelnerki musisz sama zdecydować, z doświadczenia wiem że szefostwo potrafi zrujnować wszystko, niestety. Sama byłam barmanką dwa lata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba już podjęłam decyzję :)
      a kotek bardzoo dziękuje za komplement :D

      Usuń
    2. Dla mnie też to jest drażliwy i trudny temat, nie mogę znieść jak bardzo jesteśmy oszukiwane przez photoshopy i aktorki mając sztaby stylistów, trenerów i fryzjerów za sobą. Jednak wiem, że po świecie chodza ludzie którzy zdają sobie sprawę z tego że prawdziwy człowiek wygląda inaczej :) I to mnie jakoś buduje :D Ciekawa jestem jaką decyzję podjęłaś, ale pewnie opiszesz w następnym poście :D

      Usuń
    3. dokładnie kochana :) a post mam nadzieję, że już jutro :D

      Usuń
  8. Mój nie ma nic do gadania :D tylko mi powtarza, że jestem zakupoholiczką :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już tęsknię za weekendem...ten tydzień jest dla mnie niesamowicie stresujący.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne zdjęcia :)
    Obserwuję :)
    http://www.wspolpracuje-testuje-opisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też myślałam, że to mohito i ślinka pociekła... ale taka woda też smakowa ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. ładny mani,paznokietki wyglądają tak schludnie :D

    OdpowiedzUsuń